sobota, 28 października 2017

Od Willa

Nie wiem czemu, ale denerwowałem się. To pewnie przez te emocje. Jedno jest pewne, nie mogę jej powiedzieć że mam te całe moce, muszę znaleźć jakiś inny duży sekret, ale wydaje mi się że powinno być jeszcze cos takiego. Niestety Tai bez problemu odpowiedziała na swoje pytanie, tym samym wygrywając. Jęknąłem niezadowolony chowają twarz.
- To nie sprawiedliwe! Pytanie bylo za łatwe. - mruknąłem.
- Dobra, dobra. Lepiej pogodź sie z przegraną - pokazała mi język.
- Przez ten czas jaki tu bedziesz jeszcze wygram, zobaczysz - zrobiłem to samo co ona.
- Dobra, dobra... teraz słucham twojego sekretu. - wyglądała na bardzo zadowoloną ze swojej wygranej. W sumie... też bym był.
- A więc... - chrząknąłem. - Obecny mąż mojej mamy to nie zupełnie mój ojciec. Z prawdziwym matka się rozstala bo ją zdradzał i przesadzał z alkoholem. Jak byłem mniejszy spędzałem z nim weekendy. Któregoś dnia wkurzyłem go i dostałem z metalowego pręta w plecy, miałem 9 szwów. Miałem wtedy jakoś... 10 lat. Jesteś jedyną osobą która o tym wie. - przegryzlem lekko dolną warge.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon