sobota, 28 października 2017

Od Willa

Stałem w kuchni oparty o blat i zamówiłem nam kebaby. Kiedy się rozłączyłem, wymieniłem wody Maxowi i przygotowałem mu jedzenie. Umyłem miskę i nałożyłem tam zawartość puszki jego ulubionej firmy, o smaku dziczyzny i królika. Do tego dosypiałem jego witaminy na stawy, sierść i odporność. Postałem miskę na ziemi a mój kumpel od razu wziął się za opróżnianie jej. Pokręciłem rozbawiony głową, umyłem jeszcze ręce i wróciłem do Taigi, za jej prośbą poprawiłem jej poduszkę za plecami, aby było jej wygodniej po czym usiadłem na swoim miejscu, długo jednak nie siedziałem, gdyż zadzwonił dzwonek do drzwi, stałem i poszedłem otworzyć. Był to oczywiście dostawca jedzenia, zapłaciłem i wziąłem od niego papierową torbę, zamknąłem drzwi i wróciłem do dziewczyny. Przyniosłem nam napoje, a później wyjąłem jedzenie z torby. Usiadłem na kanapie i podałem Taidze jej kebaba. Włączyłem telewizor żeby nie było aż tak cicho.
- Smaczny. - przyznałem.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon