piątek, 27 października 2017

Od Taigi

Wracając do domu, zajęłam się wszystkimi przelewami, aby nikt mnie nie wyrzucił z mieszkania, czy nie odciął dopływu ciepłej wody. Po skończeniu, nakarmiłam kocura i siedziałam z nim chwilę na kanapie. Spojrzałam na telefon, aby zorientować się, gdzie mam iść. Po wykąpaniu i ubraniu się w dżinsy i koszulkę z napisem "look, but don't touch me". Szybko odnalazłam dom, na szczęście był autobus, który podjechał bardzo blisko. Dwa razy sprawdzałam telefon i numer budynku przed którym stałam. Najwidoczniej jego rodzice, na prawdę mają pieniądze, skoro mieszka w tak pięknym domu. Niepewnie zadzwoniłam dzwonkiem, wciąż zastanawiając się czy dobrze trafiłam. Drzwi otworzył mi mały chłopiec, którego już dobrze znałam.
- Zaplasam - Ruchem dłoni zaprosił mnie do środka. Dodatkowo miał na sobą małą muszkę, przez co wyglądał uroczo.
- Gdybym wiedziała, że to takie oficjalne, założyłabym coś lepszego - Uśmiechnęłam się do niego, siadając przy stole.
- Wyglądas olsniewajanco - Wyszczerzył się, a jego rodzeństwo wybuchnęło śmiechem. Cóż, jak widać zauroczyć się można w każdym wieku.
- Bardzo dziękuje, Ty również wyglądasz przeuroczo w tej muszce - Zapewniłam głaskając go po włosach. Pokiwałam również do pozostałych. Niestety mały był tak zaaferowany, że przyszłam właśnie do niego, że praktycznie  nie chciał mnie wypuścić.

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon