Oglądałam film z napięciem. Nie wiem dlaczego, ale zawsze, gdy widzę na początku "oparty na faktach" to mam jakieś większe dreszcze. Kiedy się skończył można powiedzieć, że nawet odetchnęłam z ulgą.
- Chyba się nie boisz? - Will spojrzał na mnie z widocznym zaciekawieniem
- Nie... To znaczy... Kiedyś jechałam autostopem, poza tym filmu oparte na faktach, zawsze dodają dramaturgii no i tak jakoś wyszło - Przyznałam otulając się prawie cała kocem, który leżał nieopodal.
- To tylko film, mogę Cię zapewnić, że nic takiego nie miało miejsca - Usiadł się nieco bliżej obejmując mnie ramieniem.
- Tego nie możesz być pewien, w końcu nie raz czytałam o ludziach co wybierali się w podróż i już nigdy nie wrócili... On może istnieć - Spojrzałam na niego z powagą
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz