- Nie wątpię. - uśmiechnąłem się.
Kiedy z moją delikatną pomocą udało jej się wstać, zaprowadziłem ją do jej sypialni. Była ona dość duża, jednak też nie przesadnie - raczej była to normalna wielkość dla sypialni. Było tu dość duże, dwu osobowe łóżko, duża szafa z lustrami, biurko a na nim komputer, lampka nocna.
- Tutaj są drzwi prowadzące do łazienki. - wyjaśniłem wskazując na drzwi, Tai lekko skinęła głową. - Jeśli tylko będziesz czegoś potrzebowała, wołaj albo dzwoń, mam pokój zaraz obok. - uśmiechnąłem się lekko.
- Jasne, dziękuję. - odwzajemniła gest.
- To dobranoc.
- Dobranoc.
Wyszedłem z pokoju, zostawiając ją samą. Zamknąłem też drzwi, na pewno woli mieć odrobinę prywatności. Sam poszedłem do siebie, usiadłem na łóżku biorąc laptopa na kolana i zacząłem przeglądać pocztę.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz