niedziela, 29 października 2017

Od Willa

- Problem w tym, że niestety niewiele jeszcze mogę wnieść do śledztwa. - westchnąłem. - Ci, którzy się już tym zajmują uważają nas za totalne bezmózgi, dzieci, które naoglądały się filmów kryminalnych i myślą, że coś wiedzą. - burknąłem.
- Ale żaden nie pomyśli, że kiedyś był na waszym miejscu. - westchnęła.
- Właśnie. - również westchnąłem. - A ty miałaś już praktyki w szpitalu czy coś?
- Jeszcze nie, ale za jakiś czas mnie to czeka. - uśmiechnęła się lekko.
Odwzajemniłem uśmiech i spojrzałem na nasze odbicie w telewizorze, widziałem jak Tai patrzy się na mnie.
- To co, oglądamy coś? - spytałem.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon