Również się rozglądnąłem, po czym znów wróciłem wzrokiem do niej.
- Ludzie tu chyba lubią znikać. - powiedziałem przybierając tajemniczy ton.
Ta zaśmiała się lekko i zrobiła krok w moją stronę, kładąc ręce na moich ramionach, ja swoje położyłem nieco wyżej na jej plecach - biorąc poprawkę na to, co mówiła całkiem nie dawno o "granicach"
- Długo tu mieszkasz? - spytała.
- Nie, jestem tu od jakiś dwóch tygodni. - odparłem. - A ty?
- Wychowałam się tu. - odparła. - Czemu akurat takie małe miasteczko, a nie coś większego? - przechyliła lekko głowę na bok.
- Małe miasteczka mają swoje uroki, tajemnice. Poza tym, nie każdy lubi zgiełka miasta. Chciałem po prostu trochę jakby... odpocząć? No chyba rozumiesz... - lekko skinęła głową. - Niby małe, ale ma uczelnie, kluby, sklepy i w ogóle więc niemal żadna różnica. - uniosłem lekko kącik ust.
- No tak. - też się uśmiechnęła.
Przyjrzałem się dokładniej jej oczu, były piękne.
- Chyba twoje koleżanki się znalazły. - spojrzałem na dziewczyny stojące przy barze, patrzące na nas i chichoczące.
Kiedy Taiga spojrzała w ich stronę pomachały jej, czym utwierdziły moje domysły. No tak, alkohol robi swoje.
- Przepraszam za nie. - spojrzała znów na mnie.
- To nic. - pokręciłem głową rozbawiony.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz