sobota, 28 października 2017

Od Willa

Westchnąłem ciężko i tym razem jednym ruchem wyrzuciłem go z pokoju.
- Debil. - mruknąłem i zamknąłem mu przed nosem drzwi, również przekręciłem je na klucz.
Matt raczej nie jest wścibski i bezczelny, ale jednak w razie czego. Powoli podszedłem od drzwi do łazienki, słyszałem, jak zamykała je na klucz więc nawet nie próbowałem otwierać. - Tai, nie przejmuj się tym. - zapukałem. - Na prawdę, on nikomu nie powie. Trochę pożartuje między nami ale w końcu zapomni i da temu spokój. - mówiłem. - Przepraszam... - oparłem się lekko o drzwi od łazienki.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon