piątek, 27 października 2017

Od Willa

- Jakie chrupki z żelkami? - zaśmiałem się lekko.
- Idealna kolacja. - uśmiechnęła się.
- Oj Tai, nie ten poziom. Znając Aidena zaraz znajdzie jakiś wyszukany przepis na tablecie i będziemy gotować. - też się uśmiechnąłem.
Nagle chłopiec przybiegł do nas, trzymając pełne ręce lizaków.
- Skąd ty to masz? - lekko się zdziwiłem.
- Wyjrałem zakład. - uśmiechnął się szeroko. - Pjosie. - dał mi i Taidze po lizaku.
- Dziękuję. - powiedzieliśmy niemal w tym samym czasie.
- Idzieś juź? - spytał chłopiec, patrząc na Tai.
- Tak, ale przecież widzimy się na kolacji, prawda?
- No tak! - zachichotał.
Pożegnaliśmy się z nią i zostaliśmy sami, spakowaliśmy lizaki do naszych kieszeń i poszliśmy na plac zabaw, a wracając, wstąpiliśmy do sklepu z zabawkami.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon