- Jaa. - podniosłem lekko rękę i zaraz zakryłem nią usta gdyż ziewałem.
Tai uśmiechnęła się lekko i poszła do kuchni, gdzie Aiden wyjmował już mleko z lodówki, bo do niczego innego nie dosięgał.
- A ty, siadaj tutaj. - poklepałem miejsce obok siebie. Em cicho westchnęła ale usiadła obok mnie. - A więc, co tam wczoraj nie wyszło? - spytałem.
- Okazał się dupkiem. - westchnęła.
- Co zrobił? - objąłem ją lekko.
- Wyszliśmy z tego kina... no i mieliśmy iść coś zjeść... ale on się napalił w tym kinie i spytał po prostu, prosto z mostu czy idziemy się ruchać do łazienki. - spojrzała na mnie.
- Dupek. - mruknąłem głaszcząc ją lekko po ramieniu. - Nie przejmuj się, znajdziesz lepszego. - lekko ją połaskotałem.
Choć na początku trochę się opierała, ale później się zaczęła śmiać.
- Idę do siebie na razie. - stwierdziła wstając z kanapy.
Kiedy zniknęła na schodach, poszedłem do kuchni sprawdzić jak im idzie.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz