sobota, 28 października 2017

Od Willa

Nie miałem problemów, z poradzeniem sobie z bandażem ponieważ miałem zaliczone szkolenia pierwszej pomocy etc. Nie obwiązałem go mocno, aby nic ją nie bolało w nocy, ale też nie luźno, aby przypadkiem jej się nie odwiązał. Dość szybko się z tym uporałem, a ona założyła koszulkę od piżam. Wstałem z krzesełka i odłożyłem go na bok.
- Znów dziękuję. - uśmiechnęła się.
- Drobiazg. - odwzajemniłem gest. - Śpij dobrze aniołku. - mrugnąłem do niej odgarniając jej kosmyk włosów za ucho.
Powoli wyszedłem z łazienki a następnie z jej sypialni i poszedłem na chwilę na dół.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon