Cholerni mroczni, czy ja na prawdę nie mogę choć przez krótki czas poczuć się jak normalny chłopak? Podążają za mną, cholera wie dlaczego. Okupują miasteczka, po cichu je terroryzują i będą tak robić, dopóki nie doprowadzą do mojej śmierci, wiem to. Nie rozumiem tylko, czemu się jeszcze nie poddałem? Chyba dlatego, aby nie dać im satysfakcji.
- Miałbyś tu mój stary znajomy, ale może zmienił plany. - odparłem i wziąłem łyka swojego drinka, krzywiąc się delikatnie - mocny.
- Na pewno? Jak on wygląda? Może gdzieś tu jest? - zaczęła rozglądać się po klubie.
- Nie, na prawdę. Nie ma go. - spojrzałem na nią.
- No dobra. - uśmiechnęła się i również napiła swojego trunku. - Jestem Taiga. - powiedziała po chwili ciszy i podała mi rękę.
- Will. - lekko ją ująłem.
- Całkiem fajny ten nowy klub, nie uważasz? - zaczęła poruszać lekko głową w rytm muzyki.
- Tak, całkiem fajny. - uśmiechnąłem się delikatnie, ciekawe czy taka jest z natury czy zdążyła już trochę wypić.
Cały czas czułem na sobie jej wzrok, pokręciłem rozbawiony głową uśmiechając się i wziąłem kolejnego łyka.
- Może chcesz zatańczyć? - zaproponowałem.
? Sorka za długość, jak wejdę wprawę to się poprawię XD
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz