czwartek, 26 października 2017

Od Taigi

Książki walały się po całym biurku, mieszając się z papierami, na których drobnym drukiem widniały moje notatki. Zaczęłam wyzywać siebie w myślach, za wybranie takiego kierunku. Niby zawsze było to moim marzeniem, ale nie sądziłam, że będzie wymagało ode mnie tak wiele pracy. Spojrzałam na telefon, który migał już od dłuższego czasu.
- Dalej wychodź z nami, napijesz się i wyluzujesz!~ Ann 
Sms, od koleżanki z roku. W sumie z chęcią wyszłabym, żeby się odprężyć. Potańczyć, zapomnieć na chwile o wszystkich mięśniach i żyłach w ludzkim organizmie. Odpisałam szybko, że mają na mnie poczekać i biegiem skierowałam się do łazienki.
Wyszłam do nich w czarnej sukience i nie za wysokich czerwonych szpilkach. Powitały mnie wielkimi uśmiechami. Byłam przekonana, że pójdziemy do naszego klubu, gdzie większość ludzi jest z Akademika, ale jak to stwierdziły, mają dosyć napalonych studentów i pragną dzisiaj czegoś więcej. Niechętnie zgodziłam się, dając im się prowadzić. Zatrzymałyśmy się przed niewielkim budynkiem. Jak się dowiedziałam po chwili, był to nowy klub, który dopiero zaczynał swoje przygody na rynku. Pewne siebie weszłyśmy do środka, zajmując miejsca przy barze. Od razu zamówiłam whisky z colą i lodem. Dziewczyny ruszyły na parkiet wyrywając jakiś kolesi, ja natomiast wolałam jeszcze chwilę posiedzieć. Nie obyło się bez odpychania jakiś starych kolesi, ale przez pracę w restauracji byłam w pewnym stopniu przyzwyczajona. W pewnym momencie zauważyłam młodego chłopaka. Rozglądał się dookoła, jakby kogoś szukał. Dopiero po chwili, jakby poczuł, że mu się przyglądam spojrzał zaciekawiony w moim kierunku. Podniosłam delikatnie kącik ust, wracając do swojego drinka. Usiadł obok mnie, zamawiając coś dla siebie. Dzięki alkoholowi zdobyłam nieco więcej odwagi, przez co mogłam się odezwać.
- Kogo szukasz? - Zapytałam, kierując swoje spojrzenie na niego.
- Nie rozumiem - Podniósł jedną brew.
- Wyglądałeś przed chwilą, jakbyś kogo szukał, dlatego pytam, może będę w stanie Ci pomóc

? :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon