Westchnąłem ciężko.
- Niestety nie, to wszystko jest bardzo dziwne. Ostatnio zaczęliśmy znajdować jedynie ciała. Monitoringi wysiadają, żadnych dowodów, świadków, odcisków - nic. - wyjaśniłem. - Chyba mamy do czynienia z pieprzonym specjalistom. - przejechałem dłonią po włosach.
- Seryjny... - westchnęła a ja lekko przytaknąłem.
- Albo kilka seryjnych, jakaś grupa, sekta... cholera wie co. - mruknąłem. - Ostatnie ofiary to kobieta i jeden z policjantów. - dodałem. - Z tego co zauważyliśmy, 90% ofiar to kobiety i młodzi mężczyźni. Pozostałe 10% policjanci. Jedno jest pewne, nie atakuje dzieci. I niech tak zostanie... - Tai lekko skinęła głową. - Takiemu to karę śmierci powinni przyklepać, a tak to wyjdzie po 20 czy 15 latach za dobre sprawowanie. - prychnąłem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz