Odchyliłem lekko głowę do tyłu, śmiejąc się pod nosem.
- Ulubiona pozycja... - powtórzyłem i znów podniosłem głowę. Westchnąłem ciężko i przeczesałem włosy dłonią.
Zacząłem zastanawiać się nad odpowiedzią, właściwie mógłbym rzucić jakąś pierwszą lepszą, podstawową pozycję... chociaż chyba nie ma sensu kłamać? Choć z drugiej strony trochę się tego wstydzę... ona na pewno ma już to za sobą, a ja mam już trochę lat i też powinienem już się z kimś kochać... ech, jestem na prawdę jakiś dziwny.
- Jeśli nie chcesz odpowiadać, oczywiście nie musisz. - przypomniała.
- No dobra... - westchnąłem. - Nie kochałem się jeszcze z nikim. - zakryłem oczy ramieniem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz