- Chciałam czuć się potrzebna - Wyjaśniłam krótko, patrząc na niebieskie niebo - Jako lekarz mogę pomagać innym, może to trochę samolubne, ale to lekarze ratują życia innym, od ich umiejętności wszystko zależy. To duża odpowiedzialność, ale i niezwykłe poczucie spełnienia - Uśmiechnęłam się delikatnie do niego.
- Głębokie słowa - Podążył za moim wzrokiem - Spełniasz to powoli? - Przechylił głowę, na co się jedynie uśmiechnęłam.
- Powoli chyba tak - Spojrzałam na niego - Nie mogę się doczekać praktyk, tylko nie myśl o mnie źle, nie będę nikogo kroić - Zachichotałam.
- To już wiecie, co będziecie robić?
- Na tym roku, będę na przychodni, wiesz złamania, jakieś małe choroby, jak gorączka, omdlenia i tym podobne
- To nie jest nic takiego
- To dopiero początek - Pokazałam mu język, na co tylko się zaśmiał.
- A jak Twoja rana? Widziałem, że wygląda całkiem nieźle
- Powiem Ci, że jest lepiej niż myślałam, za dwa dni idę do lekarza, myślę, że będzie można zdjąć szwy, czyli za tydzień będę w pełni zdolna do życia, no pewnie nie będę mogła dźwigać, ale to tam nic takiego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz