- Oj jestem tego pewna - Usmiechnelam sie do niego, obejmując jego ramię. Weszliśmy do środka, gdzie była już najbliższa rodzina. Od razu udaliśmy się do moich rodziców. Will wręczył im bukiet kwiatów A ja podałam opakowanie z prezentem ode mnie.
- Dlaczego nic nie mowialas ze masz chlopaka?! W końcu jakiś ładny młodzieniec i wygląda na rozgarnietego - Moja mama oczywiście zaczęła go całego oglądać zaczynajac swój wywiad.
- Daj spokój młodym, przyszli kolejni goście. Siadajcie obok Toshiego, jeszcze będzie okazja aby porozmawiać
Szybko ucieklam od nich z Willem spadając obok brata, który śmiał się z całej tej sytuacji.
- My się chyba nie znamy. Toshiro, starszy brat tej małpy, a to moja narzeczona Lily - Podał mu dłoń z uśmiechem
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz