środa, 8 listopada 2017

Od Taigi

- Mi brakuje Twoich obiadów, jesteś świetnym kucharzem - Uśmiechnęłam się
- Zapraszam, kiedy tylko będziesz mieć ochotę - Również się uśmiechnął. Złapałam za cole, ale zamiast poczuć zimne opakowanie, poczułam ciepło jego dłoni. Szybko ją cofnęłam z niepewnym uśmiechem.
- Trzymaj - Podał mi napój, na co podziękowałam. Przyłożyłam wargi do słomki, biorą kilka łyków. Następnie on zrobił to samo. Zaczęłam się głupkowato śmiać, zapominając w sumie gdzie jesteśmy.
- Co? - Przechylił głowę, patrząc na ekran - Nie dzieje się nic śmieszne.
- Wiesz, że jeśli pije się z tej samej butelki, albo słomki, to dochodzi do pocałunku pośredniego? - Podniosłam jedną brew, maczając nachos w sosie serowym i wkładając go do ust. - A teraz ciiii, ludzie się schodzą, oglądamy dalej

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon