- Jak tutaj ładnie - Usmiechnelam sie ściągając swoje ubrania pod którymi miałam czarny strój kąpielowy. Na nosy założyłam jeszcze okulary przeciwsłoneczne i wygodnie położyłam się na jednym z kocy.
- Powinnaś się czymś posmarować bo się spalisz - Will rzucił w moja stronę torbę.
- Dobra, dobra - Zaczelam pryskac całe swoje ciało - Jak się poloze na brzuchu to mi pomożesz? - Usmiechnelam sie niewinnie
- No pewnie - Z uśmiechem kucnal obok mnie. Podalam mu spray, kładąc się tak jak mówiłam wcześniej
- Znasz fajne miejsce, niby Stare A jest tutaj tak pięknie - Spojrzałam na psa który zajął się obgryzaniem znalezionego patyka
- Mało kto wie, że dzikie plaże są o wiele lepsze niż te główne
- Sama o tym nie wiedziałam - Przyznalam czując jego ciepłe dłonie na swojej skórze
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz