obudził mnie sms. no tak, tak to się śpi jeśli zaśnie się dopiero w środku nocy. Zaspany podniosłem telefon i odczytałem sms, po którym lekko się uśmiechnąłem.
- Na pewno będzie pyszne, chętnie wpadnę. - odpisałem od razu.
- To czekam tak o 14:30 ;)
Spojrzałem na godzinę, dochodziła już 10. Ziewnąłem i niechętnie wygrzebałem się z łóżka, po tym od razu poszedłem wziąć prysznic. Właściwie do tej 14 czas zleciał mi niemożlwie szybko... w końcu zacząłem zbierać się do Tai. Wsiadłem w samochód i pojechałem pod jej dom, gdzie byłem już po kilku minutach. Po drodze kupiłem bukiet kwiatów, które myślę że spodobają się Tai. Schowałem bukiet za plecy i zapukałem do drzwi jej mieszkania, nie musiałem czekać długo aż mi otworzy.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz