- Nie wiem czemu nie powiedziałeś tego wcześniej. Tez Cię kocham i pewnie że chce żebyśmy byli razem - Wstałam i podnioslam się na palcach aby moc doaiegnac jego ust - To do jutra?
- Do jutra Tai- Jeszcze na pożegnanie przytulił mnie wychodząc z mieszkania. Zamknelam za nim i udałam się pod prysznic. Cały czas czułam jego ciepło i niesamowitą radość. Ledwo co udało mi się zasnąć tej nocy.
Obudzilo mnie dziwne uczucie na policzku. Gdy otworzyłam oczy spostrzeglam kocura który namiętnie mnie lizal. No tak czas na śniadanie. Od samego rana chodziłam uśmiechnięta. Nie moglam sie doczekac kolejnej wizyty Willa
- Hej to może wpadniesz na obiad? Spróbuję zrobić coś jadalnego - wysłałam mu smsa z uśmiechem, zabierając się za śniadanie które składało się z czekoladowych płatków i mleka
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz