Zamoczylam frytke w sosie i włożyłam ją do ust.
- Mam nadzieję ze mama nie mówiła nic dziwnego. Mam ten talent po niej - Westchnelam na co się tylko uśmiechnął.
- Nie spokojnie. To co może pójdziemy jeszcze potańczyć?
Impreza trwała w najlepsze. Po trzech godzinach ponownie podali ciepłe jedzenie. Mój brat z ojcem świetnie się bawili przy jakimś alkoholu, podczas gdy jego narzeczona plotkowala z moja mama. Szliśmy do stolika gdy nagle ktoś na mnie wpadł. Biała sukienka w połowie zamieniła się w czerwoną przez wino.
- Oj Tai nie chciałam! - Krzyknęła siostra mojej mamy na co tylko westchnelam
- Nic się nie stało ciociu, pójdę coś z tym zrobić. Mogłabym Cię prosić żebyś przyniósł mi torebkę? - Zwróciłam się do chłopaka na co skinal glowa. W łazience próbowałam to zmyć, ale nie mogłam, dodatkowo przez plamę zaczęło mi się robić zimno. Nienawidzę gdy coś się do mnie klei.
- Mogę? - Usłyszałam pukanie i głos Willa
- Wiesz... Nie wiem czy nie lepiej będzie wrócić. I tak jest późno a ja z tym chodzić nie mogę - Wyszłam z łazienki ukazując jeszcze bardziej rozmazana plane
- To Twoja decyzja, jeśli chcesz to nie widzę problemu
- Chyba tak, czulabym się źle siedząc w takiej sukience - Westchnelam. Will oslonil mnie swoją marynarką. Poszliśmy się pożegnać i wsiedliśmy do samochodu.
- To może głupie ale w bagażniku mam ciuchy do pracy. Dżinsy i koszulkę policyjną, jeśli chciałabyś się szybko przebrać...
- Uratowalbys mnie tym - Usmiechnelam sie.
Po kilku minutach miałam w rękach jego ubrania. Zgasilam światło w samochodzie i zaczęłam się przebierać. Gdy sciagnelam mokra sukienkę, rzuciłam w niego marynarka ze śmiechem
- Nie podgladaj mnie - wciąż się śmiejąc założyłam koszulkę - Trochę duże, ale dużo lepsze niż moja sukienka w tej chwili
sobota, 11 listopada 2017
Od Taigi
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Szablon
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz