Uśmiechnęłam się miło na tą propozycję.
- W sumie to bardzo chętnie. Mam teraz trochę dużo czasu - Zaśmiałam się cicho - To kiedy chcesz wyjść? - Przechyliłam głowę
- No nie wiem... Mamy środę, to może w piątek? Na 19? - Zaproponował, na co skinęłam głową
- Masz wolną rękę co do wyboru filmu - Pokazałam mu czubek języka, gdy usłyszeliśmy dzwonek do drzwi. Otworzyłam je widząc swoją koleżankę z kotem, nie ukrywała swojego niezadowolenia. - Co masz taką minę? - Zapytałam zaskoczona wpuszczając ją do środka.
- Twój sierściuch mnie nienawidzi i całą mnie podrapał! - Czarny kocur wypuszczony ze swojej klatki, od razu wskoczył na moje ramiona. Mały zazdrośnik.
- No już jestem skarbeńku, dam Ci dzisiaj pyszną rybkę w ramach przeprosin - Zaczęłam do niego mówić, jak do dziecka, co wywołało śmiech u chłopaka.
- A my się chyba nie znamy, Mavis jestem - Rudowłosa dziewczyna od razu podała mu dłoń - Radzę Ci uważać na tego demona... Kot też jest straszny - Zaśmiała się - Mi przynajmniej zawsze mówili, że jestem aniołem.... Wolisz anioły czy demony? - Uśmiechała się do niego, na co tylko przewróciłam oczami. Mimo wszystko głupio było mi ją wygonić, w końcu zajęła się moim kotem, przez ten czas, gdy ja nie mogłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz