niedziela, 12 listopada 2017

Od Willa

- Świat potrafi zaskakiwać. - uśmiechnąłem się rozsmarowując preparat na jej plecach.
Kiedy skończyłem, również się położyłem. Założyłem okulary przeciwsłoneczne i zamknąłem oczy. Podczas tego rozmawialiśmy na luźne tematy i cieszyliśmy swoją obecnością.
W końcu jednak znudziło mi się leżenie i siadłem przeciągając się.
- Idziemy do wody? - spytałem.
- Zaraz. - zamruczała zadowolona.
Wziąłem plastikowy kubeczek i ruszyłem w stronę wody, nabrałem w niego trochę cieczy i wróciłem do Tai, przykucnąłem przy niej i wylałem troszkę na jej nogę i brzuch. Od razu się podniosła, ściągnęła okulary i zabiła mnie wzrokiem. Uśmiechnąłem się a ona wtedy uderzyła kubek, który trzymałem w dłoni, powodując że reszta zawartości znalazła się na mnie. Zaśmiałem się lekko siadając na piasku.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon