Uśmiechnęłam się delikatnie, biorąc w dłonie szklankę z sokiem.
- Baaardzo ciekawy - Zachichotałam, na co podniósł jedną brew - Tylko nie uciekaj, jak powiem... Komedie romantyczną! - Powiedziałam uniesionym dumnym głosem, co najmniej jakbym mówiła o filmie wartym kilkanaście oskarów.
- Ojejku, to może być ciekawe - Zaśmiał się nieco opierając o kanapę - Nie sądziłem, że gustujesz w takich gatunkach.
- Cóż, czasami i ja zamieniam się w typową kobietę - Wzruszyłam ramionami - To jak, zaczynamy nasz seans? - Przechyliłam głowę z uśmiechem.
- Dawaj, może jakoś to przeżyje
- Jestem pewna, że dasz radę
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz