- Przeniosłem sok pomarańczowy i colę, także poproszę sok. - Uśmiechnąłem się lekko.
Tai odwzajemniła uśmiech i po chwili wróciła z kuchni z dwiema szklankami.
- A jak tam twój brzuch? - spytałem biorąc od niej szklankę.
- Już w porządku, jak wykonam jakiś gwałtowniejszy ruch zaboli ale tak to w porządku. - usiadła znów obok mnie.
- To dobrze - Uśmiechnąłem się lekko.
Zjadłem jedną z sajgonek, były naprawdę smaczne.
- A więc jaki film tam przygotowałaś? - spytałem nie pozbywając się uśmiechu
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz