sobota, 11 listopada 2017

Od Willa

Uśmiechnąłem się. Naprawdę podziwiałem jej apetyt. Ja chyba nie mógłbym aż tyle zjeść. Mimo to i tak ma świetną sylwetkę. Niczego jej nie brakuje, ma piękne oczy... z zamyślenia wyrwał mnie głos jej mamy, która niespodziewanie dosiadła się obok mnie. Tai spojrzała na nią, ją również. Uśmiechnęła się do nas, miała coś powiedzieć jednak przeszkodził jej mój telefon.
- Przepraszam bardzo. - wyjąłem telefon z kieszeni i sprawdziłem, kto dzwoni. - Przepraszam, muszę odebrać... to z komendy, ważne. - powiedziałem przepraszająco.
Wstałem i wyszedłem z pomieszczenia odbierając.
W tym czasie mama Tai złapała ją za ręce.
- A więc policjant. - uśmiechnęła się. - Cieszę się, że znalazłaś sobie kogoś. Wygląda na odpowiedzialnego i miłego, poza tym... widać że patrzy na ciebie ze szczerą miłością. - uśmiechnęła sie.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon