piątek, 10 listopada 2017

Od Taigi

- Jestem kiepską tancerka, no chyba ze będziesz prowadzić wtedy oboje możemy przeżyć - Mrugnelam do niego na co sie uśmiechnął
- Nie ma problemu. Poradzimy sobie
- Ufam Ci - Dokonczylam gofra napelniajac miske kocurowi.
- Fajnie że się wczoraj spotkaliśmy, muszę już uciekać do siebie też muszę kogoś nakarmić i powinienem się stawić na policji - Westchnął
- Jasne rozumiem też mi się podobało, musimy powtórzyć karaoke - Dopiero po chwili zdałam sobie sprawę co powiedziałam, ale mimo to się Usmiechnelam niewinnie
- Pewnie. Do zobaczenia w piątek - Uśmiechnął się co odwzajemnilam.
Jak wyszedł odetchnelam. Mam nadzieję ze on również nic nie pamięta i pomimo iż chciałabym to powtórzyć to za bardzo się boję. Tak będzie lepiej, dla nas obojga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon