niedziela, 12 listopada 2017

Od Taigi

Zasmialam się widząc jak woda wylądowała na nim. Nie planowałam tego ale wyszło świetnie. Może nie było to wiele, ale mnie rozbawilo
- Dobrze Ci tak - Pokazałam mu język
- Dobrze? Podniósł jedna brew A ja pewnie skinelam glowa z uśmiechem. Bez słów wstał i podniósł mnie na tak zwaną księżniczkę i szedł w kierunku wody. Moje krzyki i błagania nic nie dały. Uparcie szedł coraz glebiej do jeziora. W koncu oboje byliśmy zamoczeni, nawet jego pies wskoczył za nami gdy się zorientował gdzie jesteśmy.
- O Ty! - Ochlapalam go wodą. Przeczesal dłonią mokre już włosy, patrząc na mnie z lobuzerskim uśmiechem - Nawet o tym nie myśl - Zaczelam się cofać żeby tylko mnie nie dopadł - Will ja nie chce mieć mokrych włosów! - Krzyknelam wręcz uciekając od niego

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon