środa, 8 listopada 2017

Od Taigi

Pożegnałam go uśmiechem i wzięłam laptopa, aby zrobić zakupy przez internet. Nie chciałam nosić siatek z zakupami, dlatego dostawa do domu będzie idealna.
- Skąd go znasz? - Zapytała od razu rozsiadając się wygodnie przy stole - To Twój chłopak? - Spojrzała na mnie podejrzliwie.
- Znam go z imprezy, to nie jest mój chłopak, przyjaźnimy się - Wzruszyłam ramionami.
- Uprawialiście seks? - Zmarszczyła brwi, na co rzuciłam ją małą świeczką
- Porąbana jesteś, przecież mówię że się tylko przyjaźnimy - Przewróciłam oczami.
- Czyli mogę do niego zarywać - Zachichotała, na co westchnęłam ciężko. Na szczęście rozmowa szybko się skończyła, a dziewczyna opuściła moje mieszkanie, widząc, że jestem zajęta. Nie powiem, poczułam się trochę zazdrosna. W sumie sama nie wiem dlaczego, sama uważałam go za przyjaciela, więc nie powinno mnie interesować to kto do niego zarywa. Zrobiłam wszystkie zakupy, a za dwie godziny miałam je pod drzwiami. Nakarmiłam kota i zajęłam się sobą.
W piątek ubrałam się w dżinsy i koszulkę, na nogi założyłam trampki. Myślałam nad sukienką, ale szpilki muszą jeszcze poczekać, zapewne ból byłby nieznośny. Napełniłam miski kocura i poprawiałam jeszcze włosy, gdy usłyszałam dzwonek do drzwi.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon