Spojrzałem na kobietę, a następnie na Tai, ta westchnęła.
- Pójdę po frytki do innego stolika. - powiedziała. - Też chcesz? To wezmę więcej - spytała, a ja przytaknąłem.
Tai wzięła swój talerz i poszła, a ja zostałem sam z jej mamą, usiadłem na swoim miejscu, akurat obok niej.
- Od jak dawna jesteście razem? - spytała.
- Nie jesteśmy razem... - wyjaśniłem.
- Ojejku, a to niby dlaczego? Przecież idealnie do siebie pasujecie! - stwierdziła.
Spojrzałem na dziewczynę, która nakładała frytki niedaleko.
- Ona traktuje mnie tylko jak przyjaciela. Nie spojrzałaby na mnie inaczej. - stwierdziłem.
Ta jedynie uśmiechnęła się dziwnie, przez co zmarszczyłem lekko brwi a ona wtedy wstała.
- Nie martw się, jeszcze przyjdzie czas. - pogłaskała mnie po plecach i poszła do męża, chwilę później wróciła Tai, postawiła między nami talerz z frytkami.
Zabrałem jedną i zjadłem ze smakiem.
Tai?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz