niedziela, 12 listopada 2017

Od Willa

Uśmiechnąłem się łapiąc za widelec. Nabrałem na niego trochę zapiekanki i włożyłem do ust. Tai patrzała na mnie wyczekująco.
- Bardzo dobre, nie wiem czemu twierdzisz, że nie umiesz gotować. - stwierdziłem biorąc łyk soku.
- Nie jest złe, ale bez przesady. - parsknęła śmiechem.
Pokręciłem lekko głową i jadłem dalej. Zjadłem wszystko, naprawdę mi smakowało i nie mówiłem tego tylko dlatego, żeby nie było jej przykro. Kiedy i ona skończyła jeść, pomogłem jej zmywać a później już usiedliśmy na kanapie.
- Jak minęła noc? - spytałem głaszcząc ją po dłoni i uśmiechając lekko.

Tai?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon