- Ja już znam ten Twój podejrzliwy uśmiech, z pewnością coś planujesz - Dzgnelam go między zebra na co się zasmial
- Nic nie planuje. Scigamy się? Kto pierwszy obok pomostu - Podniósł jedna brew z uśmiechem
- Okej. Start! - Krzyknelam odpychajac się od niego i płynąc w wyznaczone miejsce. Gdzieś w połowie mnie niestety wyprzedził i płynął do końca jako pierwszy.
- To co wygrałem? - Złapał się za belkę która wystawala z wody
- Możesz dostać buziaka - Usmiechnelam sie do niego
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz