piątek, 10 listopada 2017

Od Taigi

Stanelam na palcach aby moc jeszcze lepiej poczuć smak jego ust. Był taki ciepły, słodki, ciągnęło mnie do niego. Im bardziej wczuwal się w pocałunek tym bardziej pragnelabym być jak najbliżej niego. Nie opieralam się wręcz przeciwnie starałam się pogłębić ten pocałunek. W końcu oderwalismy sie od siebie. Spojrzałam na niego zmieszana. Nie widziałam jak powinnam zareagować, może i jemu odbiło przez alkohol? Jest dobrym przyjacielem i nie chce tego stracić.
- Ja... W kanapie jest pościel i poduszki, dasz radę... Ja pójdę do siebie, szumi mi w głowie - Szybko ucieklam do siebie. Źle spałam, cały czas o tym myślałam. W końcu zdecydowałam ze będę udawać że nic nie pamiętam. Wolę go mieć przy sobie jako przyjaciela niż nie mieć w ogóle. Cicho wstałam i w piżamie poszłam do kuchni. Nie spodziewalam się ze Will już tam będzie.
- Jak się spało? - Zapytałam z uśmiechem.
- A dobrze, Masz wygodna kanape - niepewnie odwzajemnil uśmiech
- To dobrze, trochę przesadzilismy z winem, nic nie pamiętam po tym jak skończyliśmy śpiewać - Zasmialam się cicho - Chcesz kawy?

?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Szablon